Dodane przez Semi dnia 07.07.2024 18:43
#5117
Ze środy na czwartek siedzieliśmy ze Szpadlem nockę nad Wisłą. Ogólnie wieczorem były brania, gdzieś do 23.00, później aż praktycznie do 07,00 rano cisza z pojedynczymi jakimiś braniami i dopiero po 07.00 znów zaczęły się brania. Kilka przyzwoitych leszczy udało nam się złowić, do tego Radzio łowił na czerwone robaki i z wieczora kilka kijanek mu się uwiesiło.
W piątek rano ruszyłem na wieś nad Bug, budowę trzeba naglądać, ale wieczorem ruszyłem z braciakiem nad jeziorko na liny. Ogólnie sporo linków złowiliśmy, ale sama drobnica, nic konkretnego. Do tego kilka japońców i jeden pospolity.