Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na SUMOWA PASJA - Forum sumowe - Forum wędkarskie o sumach
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie online

· Goście: 3

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 2,152

· Najnowszy użytkownik: DexterWZG


NASZ FANPAGE

Życiówka 246 cm. Loara, Francja.

Piątek rano szybkie śniadanie i w drogę, przed nami 400 km a po drodze trzeba jeszcze zdobyć żywiec, i nie chodzi tu o piwo. Nad kanałem 50 km od domu jesteśmy ok 10 i zaczynamy podchody z białorybem uzbrojeni w feedery. Po 30 minutach nie mamy nic co na tej miejscówce jest nienormalne, troszkę poszukiwań i zmian przynęt na hakach i zaczynamy łapać ryby na przynętę ale niestety ich rozmiar nie jest zadowalający. Około 14 mamy zaledwie 6 sztuk nadających się na sumy ale nie mamy wyjścia i ruszamy w drogę, przy wyjeździe napotkany wędkarz daje nam jeszcze dwie ryby. Autostrada sprzyja szybkiemu przemieszczaniu się ale w pobliżu miast korki zabrały nam 40 minut i na miejscu jesteśmy na 19-tą, na szczęście miejsce jest mi znane i szybciutko wywożę 3 zestawy - jeden na podwodny spławik i dwa na bojkach. Szymon ogarnia w tym czasie obozowisko, a córcia szykuje przednią strawę (jak zwykle kanapki). Chwilkę po zmroku możemy się odprężyć i oczekiwać na branie suma.
Tuż po północy odezwał się sygnalizator wędki ze spławikiem, żywcem była 25 cm płoć, dobiegam do wędki i zacinam, po chwili mam na brzegu sumka jakieś 160 cm ale nie po takiego tu przyjechałem. Noc jest dość ciepła, a temperatura wody waha się w okolicach 20 stopni C. Popijam kawę z termosu i siedzę wygodnie w fotelu.. Zrywam się do kolejnego brania, bo dzwonek dzwoni, ale zrywka nie pękła więc nie zacinam, adrenalina kipi ale nie panikuje i zostawiam wędkę w spokoju, po jakiejś godzinie historia się powtarza i kolejny raz po dłuższej chwili, akurat na tej wędce przynętą jest spory leszcz i z doświadczenia wiem, że na takie ryby branie jest bardzo agresywne i nawet zrywka z żyłki 0.40 pęka błyskawicznie, tym razem nie pękła, a rano żywiec wyglądał tak.

sumowapasja.pl/images/imagehost/4e7352d593745047adb51dad9f93e3e1.jpg

Godziny mijają i łapie mnie drzemka, jak zwykle gdzieś w okolicach 4 rano. Na lekkim śnie zrywam się na dźwięk dzwonka na wędce, zrywka pękła, biegnę w nadziei, że nie przespałem brania, podciągam delikatnie i czuje opór więc zacinam energicznie, zaczyna się jazda. Szarpnęło to coś ze dwa/trzy razy i płynie w moją stronę więc nawijam, zatrzymuje się kilkanaście metrów od brzegu zgodnie z moimi oczekiwaniami i rusza sobie w przeciwną stronę, na szczęście zdążyłem odkręcić hamulec, bo wylądował bym w wodzie, troszkę mi pozwala podciągnąć i odjeżdża bez problemu. Walka trwa jakieś 15 minut zanim byłem w stanie złapać bydlaka za szczękę. Z wielkim trudem wyciągam rybę na brzeg i nie mogę uwierzyć w to co widzę.




sumowapasja.pl/images/imagehost/68a4e784f857042d3cb768571257132c.jpg

Szarpał się tak strasznie, że hak wbity w żuchwę wyrwał jej kawałek co widać na fotce, na moje szczęście kotwicę miał wbitą w „nożyczki” i mogłem go oglądać na brzegu. Mierzenie, szybka sesja na brzegu i uzupełniające fotki w wodzie, sum wraca do wody.
Mój nowy rekord to 246 cm.
sumowapasja.pl/images/imagehost/1fe15c9d466e52b061341214c1e07a78.jpg

Kolejna noc okazała się spokojniejsza i złapałem jednego sumka, miał pod dwa metry ale go ne mierzyłem.
sumowapasja.pl/images/imagehost/a4f82c19aa5c87d842fd5d365568455c.jpg

Nad ranem zaczęło padać i nie wyciągaliśmy go z wody. Zmoknięci, zmęczeni ale zadowoleni z wypadu w niedzielę wracamy do domu. Zrealizowałem swój plan tego sezonu choć przede mną jeszcze jeden wypad. Plan na 2016 rok to sum 100 kg choć zdaje sobie sprawę z tego że to nie będzie proste.

Komentarze

#1 | Jakub Terlikowski dnia 17.09.2015
Pogratulować, pozazdrościć i ... kiedyś powtórzyć Twój wyczyn U
Gratulacje!



Cogito ergo sum
#2 | Piotr Koroluk dnia 28.09.2015
Szczerze gratuluję U
Kawał sumiska


#3 | Slawomir Tabor dnia 30.09.2015
Gratulacje Koz@k .Fajne fotki .J
Mam nadzieję że to nie ta największa twoja zdobycz . I



Bez zacinania nie ma łapania.
Życie ucieka szybciej niż duży sum na haku
#4 | Koz@k dnia 01.10.2015
Dziękuje wam za uznanie. Sławku bardzo bym chciał żeby tak było ale dalej to już atak na rekord europy, robię wszystko żeby to osiągnąć ale wiem jakie to trudne, tymczasem bardzo się cieszę z tego co mam.



Łowię, analizuję, poprawiam.. i łowie jeszcze więcej.
Determinacja to mój atut.

IZachęcam do polubienia mojego funny page na FBI
https://www.faceb...hobsessive
#5 | Zuzu dnia 05.10.2015
Gratulacje, piękny sumek.


#6 | bzyk dnia 11.10.2015
Noooooo!!! Młody gratulacje!!!!!!!! Dzidka pyta się czy niema mniejszych ryb bo niema niema takiej wielkiej lodówki ???


#7 | Koz@k dnia 14.10.2015
nie bój niedługo mrozy na balkonie będzie trzymać, jak tylko coś złapiesz!!!N



Łowię, analizuję, poprawiam.. i łowie jeszcze więcej.
Determinacja to mój atut.

IZachęcam do polubienia mojego funny page na FBI
https://www.faceb...hobsessive
#8 | Krzysztof Poniewierski dnia 22.10.2015
Koz@cka wstawka U
Gratuluję Życiówy



Pielęgnując pasję U
K-Pon
#9 | Mariusz Nowak dnia 11.01.2016
Całkiem fajne to Twoje opowiadanieI



sumy zaliczone 50cm+,100cm+,150cm+,200cm+ i czekam na 250cm+
#10 | Koz@k dnia 12.01.2016
Szczerze dziękuje mariuszu.



Łowię, analizuję, poprawiam.. i łowie jeszcze więcej.
Determinacja to mój atut.

IZachęcam do polubienia mojego funny page na FBI
https://www.faceb...hobsessive

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 100% [4 głosy]
Bardzo dobre Bardzo dobre 0% [0 głosów]
Dobre Dobre 0% [0 głosów]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Wygenerowano w sekund: 0.08
10,220,319 unikalne wizyty