Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na SUMOWA PASJA - Forum sumowe - Forum wędkarskie o sumach
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie online

· Goście: 2

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 2,253

· Najnowszy użytkownik: adekpp


NASZ FANPAGE

Sezon sumowy za pasem

wenezuela2.png


Sezon sumowy za pasem


Już wkrótce odpuszczą mrozy, woda zwiększy swoją temperaturę i zacznie się żerowanie sumów. Wędkarze uzbrojeni w nowiutkie wędki, potężne kołowrotki i 100 kilowe plecionki wyruszą na łowy by zdobyć swoje wymarzone trofeum - suma większego niż 2 metry. Sam z niecierpliwością czekam na tę chwilę, jednak nie mogę pozbyć się obaw o to czy ten wspaniały drapieżnik jest traktowany z należytym szacunkiem. W dobie Internetu i forów takich jak Nasze, każdy może wyrazić swoje zdanie, więc Ja chciałbym stanąć w obronie Suma europejskiego...

Sum ze żwirowni

wenezuela2.png


Sum ze żwirowni


18 września wybraliśmy się z moją narzeczoną na 3 dniowy wypad nad pewną żwirownię koło Osiecznej. Po przyjeździe na miejsce rozpakowaliśmy się, rozbity namiot itd. W końcu przyszedł moment na złowienie jakiegoś żywczyka. Tylko karpie chciały współpracować i jako dobre żywczyki powędrowały na przynętę. Po wytypowaniu dobrej miejscówki wywiozłem łódką zestawy, było to ok. godz 15-tej.
Pozakładałem dzwoneczki i jak to się u mnie zwie "w oczekiwaniu na branie".

Długo nic. W końcu położyliśmy się spać.

W piątek rano wstałem ok. 6-tej aby sprawdzić czy coś się dzieje, ale wszystko jak zaczarowane i ani myśli się coś dziać. Około 9-tej rano wpadł znajomy, aby zobaczyć jak mi idą połowy, które były marne...


Zabraliśmy się więc do robienia śniadania, kawka, jajecznica, kiełbaska. Mieliśmy już zacząć jeść, kiedy rzuciłem wzrokiem na wędki, a jedna z nich w końcu się ugięła.
Była 10:05, wstałem i do znajomego mówię "branie mam"...

Studenckie przygody wędkarskie w USA

wenezuela2.png


Studenckie przygody wędkarskie w USA


To była rzeka na miarę naszej Wisły – duża z pięknymi rybami. Nie miałem szczęścia złowić tutaj dużej ryby. Łowiliśmy głównie bassy – trafił się także bass pasiasty „striped bass”, który z morza wędruje do rzek w lato. Wtedy dowiedziałem się o istnieniu tego gatunku. Dorasta on do około 20kg. Łowi się go bardzo specyficznie przy samej powierzchni – trochę podobnie do bolenia. Takie ryby tam były ale za cienkie bolki z nas były, w ogóle myśleć o takich rybach. Na Wisconsin River byliśmy jeszcze może ze dwa razy. Raz pojechaliśmy na drugi brzeg z ciekawości, gdyż zobaczyliśmy grunciarza, który postawił wędki pionowo z dzwoneczkami. Taki widok kojarzył mi się z Wisłą, lub Narwią – no ale tutaj jeszcze nie widziałem wędkarza, który nie łowiłby na spining lub trolling. Pewny siebie przedstawiłem się od razu po Polsku i ku braku mojego zdziwienia uzyskałem polską odpowiedź. Gościu łowił na kukurydzę karpie. Mówił, że w tym miejscu już miał takie 20 kilowe. Ponieważ mój i Bartka głód wypraw był coraz większy postanowiliśmy następnym razem polecieć jeszcze dalej. Gdzie???? Nie mogło być inaczej rzeka Mississippi – Rzeka marzeń!

Wygenerowano w sekund: 0.03
7,320,274 unikalne wizyty