Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zarejestrować.
Można to zrobić
TUTAJ
Zapraszamy na SUMOWA PASJA - Forum sumowe - Forum wędkarskie o sumach
Ten aplet jest widoczny tylko dla niezarejestrowanych użytkowników!

Translate

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Aktualnie online

· Goście: 3

· Użytkownicy:


· Łącznie użytkowników: 1,975

· Najnowszy użytkownik: cinn


NASZ FANPAGE

W pogoni za miętusem


W pogoni za miętusem


Dotarłem do Roberta i Huberta na jego tajną miejscówkę o 15.00. Nigdy w tym miejscu nie byłem. Miejsce super , odbicie nurtu od brzegu kilka metrów stojącej wody, głęboko. Dobry dojazd i bardzo dużo drewna suchego na ognisko...


Test i zdjęcia przygotował: Sławek Tabor.

Sezon sumowy za pasem

wenezuela2.png


Sezon sumowy za pasem


Już wkrótce odpuszczą mrozy, woda zwiększy swoją temperaturę i zacznie się żerowanie sumów. Wędkarze uzbrojeni w nowiutkie wędki, potężne kołowrotki i 100 kilowe plecionki wyruszą na łowy by zdobyć swoje wymarzone trofeum - suma większego niż 2 metry. Sam z niecierpliwością czekam na tę chwilę, jednak nie mogę pozbyć się obaw o to czy ten wspaniały drapieżnik jest traktowany z należytym szacunkiem. W dobie Internetu i forów takich jak Nasze, każdy może wyrazić swoje zdanie, więc Ja chciałbym stanąć w obronie Suma europejskiego...

Sum ze żwirowni

wenezuela2.png


Sum ze żwirowni


18 września wybraliśmy się z moją narzeczoną na 3 dniowy wypad nad pewną żwirownię koło Osiecznej. Po przyjeździe na miejsce rozpakowaliśmy się, rozbity namiot itd. W końcu przyszedł moment na złowienie jakiegoś żywczyka. Tylko karpie chciały współpracować i jako dobre żywczyki powędrowały na przynętę. Po wytypowaniu dobrej miejscówki wywiozłem łódką zestawy, było to ok. godz 15-tej.
Pozakładałem dzwoneczki i jak to się u mnie zwie "w oczekiwaniu na branie".

Długo nic. W końcu położyliśmy się spać.

W piątek rano wstałem ok. 6-tej aby sprawdzić czy coś się dzieje, ale wszystko jak zaczarowane i ani myśli się coś dziać. Około 9-tej rano wpadł znajomy, aby zobaczyć jak mi idą połowy, które były marne...


Zabraliśmy się więc do robienia śniadania, kawka, jajecznica, kiełbaska. Mieliśmy już zacząć jeść, kiedy rzuciłem wzrokiem na wędki, a jedna z nich w końcu się ugięła.
Była 10:05, wstałem i do znajomego mówię "branie mam"...

Wygenerowano w sekund: 0.04
8,060,989 unikalne wizyty